niedziela, 17 sierpnia 2014

Woreczki dla dziewczynek

Obiecałam sobie, że w wakacje będę zamieszczać więcej postów. Jak widać, nie za bardzo mi to wychodzi....ale jeśli nie piszę, to znaczy, że raczej szyję ;).
Dziś przedstawię Wam pierwsze dziewczęce woreczki. Miałam z nimi mały "problem", gdyż nie wiem jeszcze co lubią dziewczynki i co powinno się na tych woreczkach znaleźć. Moja Córeczka takich rzeczy jeszcze mi nie mówi (tak w ogóle, to ona chyba lubi wszystko, szczególnie zabawki starszego Brata ;)). Coś jednak wymyśliłam i tak oto powstały woreczki dla Dziewczynek, które rozpoczynają niedługo nowy etap w swoim życiu :).
Poniższy woreczek ma wymiary 27 x 40 cm.




Imiona wyszywam na ogół, gdy jedziemy autem. A ponieważ ostatnio sporo jeździliśmy, to powiedzmy, że miałam trochę wolnego czasu na wyszywanie ;).

Kolejny woreczek ma wymiary 30 x 41 cm.




A teraz troszkę się pochwalę, a co tam ;). Robiąc niedawno zakupy w jednej z poznańskich pasmanterii, zabrałam ze sobą oba te woreczki. Potrzebowałam bowiem kawałek sznurka do nich, a najlepiej przyłożyć go do konkretnego materiału. Pani, która sprzedawała w tym sklepie ze zdziwieniem spytała, czy ja uszyłam te woreczki. Troszkę się zmieszałam, gdyż nie spodziewałam się takiego pytania, ale krótko odpowiedziałam, że tak. Na co posypało się sporo miłych dla mnie słów. Wydawało mi się, że naprawdę spodobały się tej Pani moje woreczki :). Myślę, że osoba, która pracuje w pasmanterii, raczej trochę na szyciu się zna i chyba już niejedno (uszycie) widziała, dlatego było mi jeszcze milej :) (ale dopiero po wyjściu ze sklepu, na miejscu chyba trochę się speszyłam i nie czułam się zbyt komfortowo;)).

Pozdrawiam,
Magda

niedziela, 3 sierpnia 2014

Torba na pieluszki wielorazowe

Kiedy byłam w ciąży z pierwszym dzieckiem, troszkę przeraził mnie fakt, że mam je "trzymać" przez około 2 lata w czymś sztucznym......tzn. w pieluszkach jednorazowych. Dlatego zaczęłam szukać innych możliwości i tak poznałam pieluszki wielorazowe. Niestety, nie znałam osobiście nikogo, kto by je używał, ale postanowiłam zaryzykować i kupiłam cały zestaw takich pieluszek (ponad 20 sztuk). Gdy, w trakcie ich używania, dokupowałam różne dodatki, takie jak odkarzacz do prania lub papierki bambusowe (które zatrzymują to co stałe), kupowałam jeszcze kolejne pieluszki, gdyż z czasem pojawiało się coraz więcej pięknych wzorów. W taki sposób uzbieraliśmy grubo ponad 30 pieluszek. Po prawie czterech latach ich używania (mieliśmy małą przerwę, gdy synek w wieku około 20 miesięcy przestał z nich korzystać, a córeczka rosła jeszcze w moim brzuszku), mogę szczerze powiedzieć, że nie żałuję takiego wyboru :). A fakt, iż przy drugim dziecku koszty pieluchowania praktycznie znikają, tylko utwierdza mnie w tym przekonaniu. Mają one co prawda kilka minusów, m.in. częstsze prania,.....(tu nic nie przychodzi mi do głowy)....oraz to, że nie ma w co ich spakować, gdy wyjeżdża się na kilka dni z domu.
Od bardzo dawna chciałam to zrobić, ale zawsze było coś, dlatego dopiero teraz się za to zabrałam i tak oto w dwa wieczory powstała moja pierwsza torba na pieluszki wielorazowe. Jej zewnętrzną warstwę uszyłam z materiałów od firmy LUNA, a w środek wszyłam różową bawełnę.





W środek wszyłam kieszonkę na papierki bambusowe.


Torba ta ma bez paska następujące wymiary: 47 x 37 x 17 cm. Pasek natomiast mierzy 90 cm. Niestety, w domu miałam tylko czarny przylepiec, a najbliższa pasmanteria znajduję się około 10 km ode mnie, dlatego przylepiec troszkę się wyróżnia. Mi to jednak nie przeszkadza ;).




Torba została już wypróbowana i spisała się bardzo dobrze:).
Ktoś chętny na kolejną taką torbę? ;)

Pozdrawiam,
Magda

środa, 30 lipca 2014

Woreczki dla Młodej Pary

Ze względu na ograniczony czas jaki mam na szycie, pewnie nie zawsze to będzie możliwe, ale wybierając się na kolejny ślub, postanowiłam ponownie podarować Młodej Parze również prezent zrobiony własnoręcznie ;). Tym razem były to woreczki np. na bieliznę.



Niestety woreczki kończyłam w drodze na uroczystość, a ich zdjęcia robiłam chyba na 30 min przed ślubem, dlatego ani jakość, ani ilość zdjęć mnie nie satysfakcjonuje, ale musi wystarczyć ;).



Szczęśliwym Nowożeńcom jeszcze raz życzę wszystkiego najlepszego, a przede wszystkim....wina beczkę, siedmiu synów i córeczkę ;).

Pozdrawiam,
Magda

niedziela, 20 lipca 2014

Fartuszek kuchenny i moja nowa 'koleżanka'

Chciałabym Wam kogoś przedstawić ;). Jak to Ktoś pięknie nazwał - z okazji dwunastej rocznicy moich 18- stych urodzin dostałam od Dziewczyn z KR niezwykły prezent....koleżankę do pokoju krawieckiego, czyli manekina :). Piękniejszego nie mogłam sobie wymarzyć! Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję Dziewczyny! :)
Moim pierwszym uszyciem, który przyodział moją 'koleżankę', został fartuszek kuchenny.
Poniższy fartuszek był prezentem urodzinowym, a kolejny czeka na dokończenie.




 Jest to pierwszy fartuszek, w którym można regulować długość paska przy szyi.




P.S.
Większość zdjęć robiłam w moim pokoju krawieckim, który mieści się z piwnicy, przez co jakość zdjęć niestety nie jest najlepsza, za co Was bardzo przepraszam.

Pozdrawiam,
Magda

poniedziałek, 14 lipca 2014

Literki - imię dziecka cd.

Dziś ponownie będą literki :). Kolejne imiona powstają, a ja stwierdzam, że naprawdę lubię je szyć. Nawet fakt, iż aby powstała jedna literka, potrzebuję na to średnio ponad godzinę, mnie nie zniechęca. Szyjąc imię dla małej Księżniczki z Wrocławia, chciałam spróbować czegoś nowego i trochę je poszerzyłam, efekt oceńcie sami ;).








Zdjęcie od A.
Zdjęcie od A.

Dla małego Aniołka z Poznania powstała "tradycyjna" wersja.
Ze względów praktycznych wolę jednak szyć literki od wewnątrz, czyli tak aby nie było widać szewków. Dzięki temu obszywam je dwa razy, są więc mocniejsze i można je prać w automacie w 30°C (zdecydowanie polecam program dla rzeczy delikatnych).








Szczęśliwym Rodzicom gratuluję małych Aniołków i dziękuję za udostępnienie zdjęć :).

Pozdrawiam,
Magda

wtorek, 8 lipca 2014

Mata - koc piknikowy z materiałów od firmy LUNA

Jakiś czas temu pokazywałam Wam materiały jakie dostałam od firmy LUNA, troszkę to trwało, ale w końcu udało mi się coś z nich uszyć :). Jako pierwsza powstała mata - koc piknikowy do naszego ogrodu. Jej brzegi obszyłam fioletowym polarem, a na spód początkowo również chciałam wszyć taki polar, jednak ostatecznie uznałam, że zwykły, tani materiał będzie lepszy ;) (a kupiony polar mam nadzieje wykorzystać do kolejnych mat). Koc ten ma wymiary około 160 cm x 200 cm.
















































Podczas szycia musiałam rozkładać tę matę w ogrodzie, gdyż w moim pokoju krawieckim nie było tyle miejsca i podczas jednej z takich "przymiarek" mój Synek wskoczył na tę matę, okrył się nią i stwierdził, że brakuje tylko poduszki....chyba nie pozostaje mi nic innego, jak usiąść do maszyny i szyć ;).

Pozdrawiam,
Magda

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Poduszki dla Nowożeńców

Robiąc zakupy w moim ulubionym sklepie internetowym (http://craftoholicshop.com/), kupiłam jeden z materiałów tylko z ciekawości. Chciałam zobaczyć jak wygląda on na żywo i czy rzeczywiście jest taki mięciutki ;). Oczywiście okazał się super miękki, ale nie miałam za bardzo czasu, aby się za niego zabrać, dlatego cierpliwie czekał na swoją kolej i mój pomysł na niego. Myślałam, że uszyję z niego raczej coś dla mojej Córeczki, jednak niedawno odwiedził moją pracownię, wówczas przyszły Pan Młody i bardzo mu się ten materiał spodobał, dlatego ostatecznie z materiału w różyczki powstał prezent dla Młodej Pary - poduszki w kształcie serca :).


W środku poduszek znajduję się antyalergiczna kulka silikonowa, która posiada Certyfikat Oeko-Tex Standard 100. Góra poduszki uszyta jest z polaru Minky Rose Cuddle Magnet/Black, a jej dół jest z czarnego polaru. Można ją prać w automacie w 30°C.  





Są to kolejne poduszki, które polubiły się z moją kanapą (tutaj zobaczycie pierwsze poduszki), ale oczywiście pojechały one do Pary Młodej, której jeszcze raz życzę wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia !!! :)

Pozdrawiam,
Magda