Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dom. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dom. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 lutego 2017

Chmurka z minky

Ponad rok temu zostałam poproszona o uszycie czegoś nad łóżeczko dziecięce. Miało być kolorowe i dość duże, tak żeby wypełniło sporo wolnego miejsca w kąciku niemowlęcym. Od razu pomyślałam o chmurce z kolorowymi kropelkami. Tradycyjnie już, całość chciałam uszyć z minky ;). Gdy wszytko co sobie wymyśliłam, zostało zrealizowane, a chmurka nie zdążyła jeszcze trafić do nowej właścicielki, z uszytą chmurką przyłapała mnie moja trzyletnia wówczas Córeczka.........dialog był następujący:
K.: Jaka piękna! To dla mnie?
Ja: yyyyyyy......tak (w planach miałam już kolejne rzeczy do uszycia, czyli druga chmurka = zarwane noce)
K.: :) :) :)
W taki oto sposób pierwsza chmurka była jednak dla mojej Córki, ale szybko musiała powstać kolejna. Teraz chmurka cieszy oczka mojego najmłodszego Synka, który uwielbia ciągnąć kropelki, próbuje je też zjadać ;). Chmurka razem z kropelkami ma około 100 cm długości i 48 cm szerokości, a wypełniona jest antyalergiczną kulką silikonową.

niedziela, 20 listopada 2016

Literki - imiona chłopców

Szycie i wypełnianie literek stało się dla mnie czymś tak niemal codziennym, że mogę to chyba robić nawet z zamkniętymi oczami ;). Raczej nie jestem w stanie policzyć ile ich już powstało, nie wszystkie udało mi się też uwiecznić na zdjęciach, mam jednak nadzieję, że wszystkie cieszą oczy tych małych i dużych :).  Dziś pokażę Wam kolejną ich część.

  • Bruno


piątek, 11 marca 2016

Pokrowce na kuchenne krzesła

W nowym domku mieszkamy nieco ponad trzy lata, tyle też ma większość naszych mebli, a niestety obicia krzeseł, które mamy w kuchni trochę się już zniszczyły. Nie były może z najlepszego materiału, ale troszkę mogłyby jeszcze wytrzymać, więc mój Mąż wymyślił, że mogę uszyć na nie pokrowce i będzie ok :)..........no tak, w sumie to chyba miał rację, pięć pokrowców i moje "drobne" ograniczenie, to nic takiego ;).
Tradycyjnie już plan ten musiał nabrać mocy prawnej i po kilku tygodniach upominania się przez dość wymagającego Zleceniodawcy powstały pokrowce ;).

Całość zajęła mi kilka wieczorów, a szyłam te pokrowce oczywiście na oko ;). To znaczy jedno z krzeseł miałam w pracowni i mniej więcej wykroiłam pierwszy pokrowiec. Chwilę zastanawiałam się w którą stronę mają iść paski oraz jak dołączyć boki, ale wyszło chyba lepiej niż myślałam ;). Pierwszy pokrowiec był nieco za duży (tak bywa, gdy szyje się na oko), ale po kolejnym wszyciu, poznałam odpowiednie wymiary.

Nie pomyślałam tylko o dekatyzacji materiału przed szyciem (tzn. powinnam go wyprać i wyprasować przed uszyciem pokrowców, tak aby po pierwszym wypraniu gotowe pokrowce nie zmniejszyły swojego rozmiaru ). Zwróciła mi na to uwagę dopiero moja Mama, która niedawno nas odwiedziła. Jednak właśnie je wyprałam i na szczęście wszystko jest ok.
Przy okazji kolejny raz przekonałam się, że nawet mając małe dzieci można mieć białe rzeczy w kuchni, gdyż po praniu zeszły praktycznie wszystkie odciski, które umieściły na nich nasze dzieci :).


niedziela, 28 lutego 2016

Poduszko-literki

Pod koniec ubiegłego roku stworzyłam kilka nowych rzeczy, które spróbuję w najbliższych dniach Wam pokazać. Dziś będą poduszko-literki. Pierwsza powstała dla mojego Synka i aż wstyd się przyznać, ale wykroiłam ją chyba w czerwcu, a dopiero w listopadzie udało mi się ją dokończyć. Kolejne powstały jako prezent pod choinkę i choć ich właściciele chodzą już do szkoły, to podobno ten prezent okazał się równie fajny jak klocki Lego ;).
Poduszki są wypełnione antyalergiczną kulką silikonową, a jej spód uszyty jest z super mięciutkiego minky.
I jak Wam się podobają? ;)

Jej wymiary mają około 58 x 45 x 9 cm.

środa, 14 stycznia 2015

Obrusy świąteczne

Będąc na początku listopada w mojej ulubionej leszczyńskiej pasmanterii, gdzieś w kącie sklepu znalazłam dwie belki z materiałami na obrusy świąteczne. Były one naprawdę ładne i dobre jakościowo. Jednak moja pierwsza myśl brzmiała "nieeeee, za obrusy to ty się już lepiej nie bierz".......nie mogłam przejść zupełnie obojętnie obok tych belek i nieśmiało spytałam Panią, która sprzedaje w tym sklepie, czy są one na sprzedaż, skoro są tak "schowane"? Pani się uśmiechnęła i stwierdziła, że właśnie je dostała, ale chyba jest trochę za wcześnie (pierwszy tydzień listopada) żeby je wyeksponować na początek sklepu, więc położyła je z tyłu. Oczywiście kupiłam "na próbę" chyba po dwa metry z każdego i prawie miesiąc czekały na swoją kolej. Na początku grudnia usiadłam do jednego z materiałów i pierwszy powstał bieżnik na nasz stół. Ma on około 56 x 175 cm i przypadkiem, w trakcie jego użytkowania, okazało się, że jest plamoodporny ;).




Ponieważ w miarę mi ten nasz bieżnik wyszedł, więc w niedługim czasie powstały kolejne obrusy i poniżej znajdują się zdjęcia niektórych z nich.

90 x 90 cm



druga strona


90 x 90 cm



110 x 170 cm



druga strona

druga strona


Teraz jak patrzę na te obrusy, to zastanawiam się jak mi się udało je wszystkie uszyć w niecałe 3 tygodnie....łącznie było ich chyba 8, miałam jeszcze inne rzeczy do uszycia, były urodziny Dzieci, poza tym był to czas przed Świętami Bożego Narodzenia, więc troszeczkę trzeba było ogarnąć dom......hmmmm, chyba musiałam mieć jakiegoś małego Elfa do pomocy ;).

Pozdrawiam,
Magda

środa, 30 lipca 2014

Woreczki dla Młodej Pary

Ze względu na ograniczony czas jaki mam na szycie, pewnie nie zawsze to będzie możliwe, ale wybierając się na kolejny ślub, postanowiłam ponownie podarować Młodej Parze również prezent zrobiony własnoręcznie ;). Tym razem były to woreczki np. na bieliznę.



Niestety woreczki kończyłam w drodze na uroczystość, a ich zdjęcia robiłam chyba na 30 min przed ślubem, dlatego ani jakość, ani ilość zdjęć mnie nie satysfakcjonuje, ale musi wystarczyć ;).



Szczęśliwym Nowożeńcom jeszcze raz życzę wszystkiego najlepszego, a przede wszystkim....wina beczkę, siedmiu synów i córeczkę ;).

Pozdrawiam,
Magda

niedziela, 20 lipca 2014

Fartuszek kuchenny i moja nowa 'koleżanka'

Chciałabym Wam kogoś przedstawić ;). Jak to Ktoś pięknie nazwał - z okazji dwunastej rocznicy moich 18- stych urodzin dostałam od Dziewczyn z KR niezwykły prezent....koleżankę do pokoju krawieckiego, czyli manekina :). Piękniejszego nie mogłam sobie wymarzyć! Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję Dziewczyny! :)
Moim pierwszym uszyciem, który przyodział moją 'koleżankę', został fartuszek kuchenny.
Poniższy fartuszek był prezentem urodzinowym, a kolejny czeka na dokończenie.




 Jest to pierwszy fartuszek, w którym można regulować długość paska przy szyi.




P.S.
Większość zdjęć robiłam w moim pokoju krawieckim, który mieści się z piwnicy, przez co jakość zdjęć niestety nie jest najlepsza, za co Was bardzo przepraszam.

Pozdrawiam,
Magda

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Poduszki dla Nowożeńców

Robiąc zakupy w moim ulubionym sklepie internetowym (http://craftoholicshop.com/), kupiłam jeden z materiałów tylko z ciekawości. Chciałam zobaczyć jak wygląda on na żywo i czy rzeczywiście jest taki mięciutki ;). Oczywiście okazał się super miękki, ale nie miałam za bardzo czasu, aby się za niego zabrać, dlatego cierpliwie czekał na swoją kolej i mój pomysł na niego. Myślałam, że uszyję z niego raczej coś dla mojej Córeczki, jednak niedawno odwiedził moją pracownię, wówczas przyszły Pan Młody i bardzo mu się ten materiał spodobał, dlatego ostatecznie z materiału w różyczki powstał prezent dla Młodej Pary - poduszki w kształcie serca :).


W środku poduszek znajduję się antyalergiczna kulka silikonowa, która posiada Certyfikat Oeko-Tex Standard 100. Góra poduszki uszyta jest z polaru Minky Rose Cuddle Magnet/Black, a jej dół jest z czarnego polaru. Można ją prać w automacie w 30°C.  





Są to kolejne poduszki, które polubiły się z moją kanapą (tutaj zobaczycie pierwsze poduszki), ale oczywiście pojechały one do Pary Młodej, której jeszcze raz życzę wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia !!! :)

Pozdrawiam,
Magda

czwartek, 22 maja 2014

Fartuszek kuchenny i materiały od firmy LUNA


Jakiś czas temu udało mi się uszyć coś, co było w pewnym sensie moim marzeniem. Był to fartuszek kuchenny. Wiem, pewnie nie mam zbyt wygórowanych marzeń, ale...skoro mam już stać przy garach, to chociaż w fajnym "stroju" ;). Po uszyciu pierwszej sztuki, która zastała ze mną, w sklepie home&you znalazłam fartuszki uszyte w bardzo podobny sposób, co mnie trochę ucieszyło, gdyż szyjąc mój fartuszek niczym się nie "inspirowałam", szyłam to co sobie wymyśliłam.




(mój fartuszek był testowy, dlatego jest troszkę krótszy od pozostałych)

Poniższy fartuszek był prezentem dla pewnej Trzydziestki ;).





Kilka dni temu dostałam sporo materiałów od firmy Luna. Naprawdę sprawiliście mi tym dużoooo radości :). Jeszcze raz Wam bardzo dziękuję i mam nadzieję, że niedługo powstanie coś nowego, gdyż mam już kilka pomysłów na wykorzystanie tych "niepotrzebnych kawałków" :).







Pozdrawiam,
Magda