Pokazywanie postów oznaczonych etykietą narodziny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą narodziny. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 5 marca 2018
Przytulanki króliczki
Od pewnego czasu powstają u mnie płaskie króliczki, z którymi maluszek może wygodnie spać. Są one połączeniem bawełny, minky oraz kolorowych metek. Króliczki mają mięciutkie uszka oraz rączki uszyte z minky, które dziecko może ciagnąć i gryźć. Przytulanki mają około 40 cm długości i około 33 cm szerokości (liczone bez rączek). Mogą być idelanym prezentem z okazji narodzin maluszka, któremu będą towarzyszyć już od pierwyszch chwil życia.
środa, 20 lipca 2016
Kocyk dla mojego Synka :)
Ale zrobiłam sobie przerwę!;) A to wszystko za sprawą małego Kubusia, który postanowił dołączyć do naszej Rodzinki! :) :) :)
We wcześniejszych postach pisałam czasem, że mam pewne "ograniczenie" i że nie zawsze mogłam szyć tyle ile bym chciała. Właśnie to On był temu wszystkiemu "winien", choć tak naprawdę był baaaaardzo wyczekiwany i mimo, że troszkę kazał na siebie czekać, to oczywiście żadnej winy nie ponosi. Dokładnie w dzień, w którym pisałam ostatniego posta Kubuś postanowił się urodzić i na pewien czas skupić na sobie niemal całą moją uwagę. W międzyczasie udało mi się uszyć kilka rzeczy, jednak zupełnie nie umiałam powrócić do pisania. Mam nadzieję, że teraz się to zmieni i dalej będę mogła chwalić się moimi uszytkami ;)
A oto rzeczy, które udało mi się przygotować dla naszego Synka.
Kocyk pomagała mi uszyć moja Mama.......no dobra, uszyła go niemal w 100 % ;).
We wcześniejszych postach pisałam czasem, że mam pewne "ograniczenie" i że nie zawsze mogłam szyć tyle ile bym chciała. Właśnie to On był temu wszystkiemu "winien", choć tak naprawdę był baaaaardzo wyczekiwany i mimo, że troszkę kazał na siebie czekać, to oczywiście żadnej winy nie ponosi. Dokładnie w dzień, w którym pisałam ostatniego posta Kubuś postanowił się urodzić i na pewien czas skupić na sobie niemal całą moją uwagę. W międzyczasie udało mi się uszyć kilka rzeczy, jednak zupełnie nie umiałam powrócić do pisania. Mam nadzieję, że teraz się to zmieni i dalej będę mogła chwalić się moimi uszytkami ;)
A oto rzeczy, które udało mi się przygotować dla naszego Synka.
Kocyk pomagała mi uszyć moja Mama.......no dobra, uszyła go niemal w 100 % ;).
Subskrybuj:
Posty (Atom)