niedziela, 2 lipca 2017

Literki w nowej odsłonie

Na początku maja zostałam poproszona przez moją stałą Klientkę o uszycie literek dla jej Córeczki, której wówczas oczekiwała. Tym razem miały to być jednak literki z minky! Pomysł świetny, moje ulubione minky w nowej postaci.............tylko czy tak się na pewno da? ;) Minky jest trochę trudnym materiałem do szycia i czasem łatwiej stworzyć z nich coś dużego niż małego, a literki to przecież zabawa na małych obiektach ;). Dodatkowo litreki miały być mniejsze o około 1/3 niż zazwyczj, ponieważ przy długim imieniu zajmowałyby chyba całą ścianę. Mi efekt końcowy bardzo się spodobał, a Wam?

niedziela, 2 kwietnia 2017

Kotki

W marcu minęło 3 lata odkąd zaczęłam prowadzić bloga ;). Wyrażenie - prowadzić bloga - powinnam chyba wziąć w cudzyslów, ponieważ moja dostępność tutaj jest niestety nie za duża. Wiążę się to głównie z innymi moimi obowiązakami, na szczęście czas na szycie udaje mi się lepiej zorganizować :). Cieszę się jednak, że wciąż tu jestem i że nie jestem sama ;). Wiem z wiadomości mailowych i licznika odwiedzin, że ktoś tu zagląda, co mnie bardzo cieszy :).
Dziś przedstawiam Wam kotki, które w ostatnich tygodniach masowo zagościły w mojej pracowni. Z jednej strony uszyte są z kolorowej bawełny, a z drugiej z mięciutkiego minky. Całość wypełniona jest antyalergiczną kulką silikonową. Kotki mają około 21 cm wysokości plus 15 cm ogonek.
Zapraszam Was na moją  fb stronę tutaj, gdzie odbędzie się konkurs, w którym do wygrania będą dwa takie kotki!

środa, 15 marca 2017

Kostki sensoryczne z gryzakami

Od dawna chciałam uszyć kostkę sensoryczną z dodatkami w postaci gryzaków, jednak wciąż nie mogłam się zmobilizowć, żeby tych gryzaków poszukać, a wiadomo, same nie przyjdą ;) Choć może przyjdą......pierwszą taką kostkę uszyłam dla mojego najmłodszego Synka i gryzaki pochodziły z odzysku, czyli były po jakiś starych zabawkach naszych Starszaków. Szyjąc teraz kolejne kostki musiałam w końcu odpalić komputer i poszukać fajnych gryzaków. Niestety nie było zbyt dużego wyboru, ale te, które kupiłam naprawdę mnie urzekły. Spełniają wymogi normy europejskiej EN 71 i są bezpieczne dla dzieci. Przyjechały pięknie zapakowane w torebkę papierową, przeszytą ozdobnym guzikiem......uwielbiam takie opakowania :).
Jak zawsze, do uszycia tych kostek użyłam najwyższej jakości produktów, czyli oryginalnych materiałów minky (gramatura 400 g/m2), kolorowe tkaniny sprowadzane prosto z USA od znanych designerów oraz mocnych takiemek, głównie rypsowych.
Jedna ze ścian kostki jest szeleszcząca, a w środku znajduje się stukająca niespodzianka, dzięki czemu do maluszka trafia jeszcze więcej nowych bodźców.

A o to kostka mojego Synka, trochę już wyslużona, ale nadal trzyma się dobrze :)

wtorek, 28 lutego 2017

Chmurka z minky

Ponad rok temu zostałam poproszona o uszycie czegoś nad łóżeczko dziecięce. Miało być kolorowe i dość duże, tak żeby wypełniło sporo wolnego miejsca w kąciku niemowlęcym. Od razu pomyślałam o chmurce z kolorowymi kropelkami. Tradycyjnie już, całość chciałam uszyć z minky ;). Gdy wszytko co sobie wymyśliłam, zostało zrealizowane, a chmurka nie zdążyła jeszcze trafić do nowej właścicielki, z uszytą chmurką przyłapała mnie moja trzyletnia wówczas Córeczka.........dialog był następujący:
K.: Jaka piękna! To dla mnie?
Ja: yyyyyyy......tak (w planach miałam już kolejne rzeczy do uszycia, czyli druga chmurka = zarwane noce)
K.: :) :) :)
W taki oto sposób pierwsza chmurka była jednak dla mojej Córki, ale szybko musiała powstać kolejna. Teraz chmurka cieszy oczka mojego najmłodszego Synka, który uwielbia ciągnąć kropelki, próbuje je też zjadać ;). Chmurka razem z kropelkami ma około 100 cm długości i 48 cm szerokości, a wypełniona jest antyalergiczną kulką silikonową.

niedziela, 20 listopada 2016

Literki - imiona chłopców

Szycie i wypełnianie literek stało się dla mnie czymś tak niemal codziennym, że mogę to chyba robić nawet z zamkniętymi oczami ;). Raczej nie jestem w stanie policzyć ile ich już powstało, nie wszystkie udało mi się też uwiecznić na zdjęciach, mam jednak nadzieję, że wszystkie cieszą oczy tych małych i dużych :).  Dziś pokażę Wam kolejną ich część.

  • Bruno


środa, 20 lipca 2016

Kocyk dla mojego Synka :)

Ale zrobiłam sobie przerwę!;) A to wszystko za sprawą małego Kubusia, który postanowił dołączyć do naszej Rodzinki! :) :) :)
We wcześniejszych postach pisałam czasem, że mam pewne "ograniczenie" i że nie zawsze mogłam szyć tyle ile bym chciała. Właśnie to On był temu wszystkiemu "winien", choć tak naprawdę był baaaaardzo wyczekiwany i  mimo, że troszkę kazał na siebie czekać, to oczywiście żadnej winy nie ponosi. Dokładnie w dzień, w którym pisałam ostatniego posta Kubuś postanowił się urodzić i na pewien czas skupić na sobie niemal całą moją uwagę. W międzyczasie udało mi się uszyć kilka rzeczy, jednak zupełnie nie umiałam powrócić do pisania. Mam nadzieję, że teraz się to zmieni i dalej będę mogła chwalić się moimi uszytkami ;)
A oto rzeczy, które udało mi się przygotować dla naszego Synka.
Kocyk pomagała mi uszyć moja Mama.......no dobra, uszyła go niemal w 100 % ;).


środa, 16 marca 2016

Tipi

W grudniu pisałam, że planuję sama (ponownie) zrobić prezent gwiazdkowy dla naszych dzieci. Nie podawałam wtedy szczegółów, ponieważ nie wiedziałam, czy na pewno mi się uda to zrealizować. Na szczęście się udało i dziś chcę Wam pokazać moje pierwsze tipi! :)
Moja Córeczka od pewnego czasu zaczęła robić sobie za fotelem w salonie bazę.......zanosiła tam przeróżne rzeczy i lubiła w takim zagraconym kąciku po prostu siedzieć przeglądając książeczki. Chyba właśnie głównie to skłoniło mnie do pomysłu z tipi, których reklamy jakoś przed świętami Bożego Narodzenia "atakowały" mnie niemal z każdej strony. Oczywiście kupno gotowego nie wchodziło w grę, moja "duma" zwyczajnie by mi na to nie pozwoliła ;). Więcej czasu to planowałam i o tym myślałam, niż szyłam, ale rzutem na taśmę, w noc przed Wigilią skończyłam mój prezent :).
Na całość potrzebowałam 4 mb materiału w czarne zygzaki oraz 2 mb materiału w szare zygzaki, który znajduje się na podłodze tipi i na wejściu od wewnętrznej strony. Szyjąc to tipi nie korzystałam z jakiegoś gotowego tutorialu, ułożyłam sobie w głowie mniej więcej jak ma to wyglądać i zaczęłam ciąć trójkąty. Przy tym zadaniu jednak pamiętałam o dekatyzacji materiału, co przedłużyło moją pracę o cały dzień, ale wolałam mieć pewność, że po pierwszym praniu tipi nadal będzie jakoś wyglądać ;).
W zestawie uszyłam także kilka poduszek i to właśnie dwie z nich znalazły się pod choinką (nie byłam w stanie włożyć pod nią ponad 2 metrowe kije, więc reszta prezentu czekała w innym miejscu), dlatego potem, gdy nasze dzieci były pytane co otrzymały od Gwiazdora, to zupełnie szczerze i z dużą radością mówiły, że poduszki......co raczej wywoływało zdziwienie u pytających je osób ;).