Podobnie jak w ubiegłym roku, planuję sama zrobić prezent pod choinkę dla moich dzieci.......planuję, ponieważ jeszcze tego nie ruszyłam, ale z innymi rzeczami jestem już prawie wyrobiona, więc powiedzmy, że zostało mi uszycie tylko tej super hiper niespodzianki dla moich dzieci! Nie zdradzę Wam jeszcze co to ma być, na wypadek gdybym z przyczyn losowych poległa, ale szukając inspiracji do tego zadania znalazłam piękne światełka, zwane cotton ball lights, które pięknie ozdobią całość :). Kule te bardzo mi się spodobały i pierwsza myśl była taka, że szukam i kupuję. Gdy poznałam jednak ceny tych kul, trochę mój zapał na kupno został pohamowany (już wiedziałam, że potrzebuję przynajmniej dwóch zestawów) i zaczęłam szukać jak je można zrobić samemu. Znalazłam świetny tutorial tutaj i zaczęłam poszukiwania materiałów. Cały proces rozpoczął się już w listopadzie, ponieważ chciałam mieć trochę czasu w zapasie, gdyby okazało się, że to zadanie mnie przerosło ;). Gdy zdobyłam już wszystkie potrzebne materiały, to trochę zrozumiałam dlaczego ceny tych kul zaczynają się od 100 zł, choć nie wiedziałam jeszcze, że zrobienie jednego zestawu zajmie mi tyle czasu :(. Pierwszy próbny zestaw miał ozdobić nasze lustro na korytarzu, które już ponad pół roku czeka na "wykończenie". Dodatkowo już kiedyś wymyśliłam sobie, że fajnie wyglądałyby przy lustrze serca......całość razem nawet się nie gryzie i wygląda tak:
piątek, 18 grudnia 2015
niedziela, 6 grudnia 2015
Lierki dla małych Księżniczek
Moje "zaległości" w umieszczaniu tutaj moich uszytków są tak duże, że zdążyłam już zapomnieć, iż niektóre z nich naprawdę wyszły spod mojej maszyny ;).
Dziś będą literki dla małych Księżniczek :).
Literki, jak zawsze, mają około 18 cm wysokości i są zszyte trzy razy, tak aby mogły służyć również do zabawy. Wypełnione są antyalergiczną kulką silikonową, czyli są bezpieczne dla maluszków i można je prać 30°C w automacie, w programie dla rzeczy delikatnych.
Dziś będą literki dla małych Księżniczek :).
Literki, jak zawsze, mają około 18 cm wysokości i są zszyte trzy razy, tak aby mogły służyć również do zabawy. Wypełnione są antyalergiczną kulką silikonową, czyli są bezpieczne dla maluszków i można je prać 30°C w automacie, w programie dla rzeczy delikatnych.
- Julia
piątek, 27 listopada 2015
Kostki sensoryczne + KONKURS
Nie mogłabym siedzieć przy maszynie i szyć cały czas to samo - taśmowo. Lubię to, że sama jestem sobie "szefem" i to ja na ogół decyduję co mam szyć ;). Jeśli przez jakiś czas mam do szycia sporo literek czy książeczek, lubię, gdy później mogę zrobić sobie od tego przerwę i na chwilę zająć się czymś innym. Tak było właśnie teraz i z tej "odskoczni" powstało kilka nowych kostek sensorycznych :). Początkowo chciałam uszyć 2-3, ostatecznie wyszło ich 6 ;).
Jak zawsze ich boki zszyłam 4 razy, tak aby były bardzo wytrzymałe. Jedna ze ścian jest szeleszcząca, a w środku znajduje się stukająca niespodzianka.
Jeśli chcielibyście taką kostką obdarować jakiegoś maluszka na nadchodzące Mikołajki lub Święta, to zapraszam do kontaktu na piki-szyjebolubie@tlen.pl .
Jak zawsze ich boki zszyłam 4 razy, tak aby były bardzo wytrzymałe. Jedna ze ścian jest szeleszcząca, a w środku znajduje się stukająca niespodzianka.
Jeśli chcielibyście taką kostką obdarować jakiegoś maluszka na nadchodzące Mikołajki lub Święta, to zapraszam do kontaktu na piki-szyjebolubie@tlen.pl .
- różowe sówki + żółwiki + szary minky
środa, 25 listopada 2015
Czapka + komin + minky + jersey
W ubiegłym roku szyłam moim dzieciom zestawy na zimę, które z obu stron miały mięciutki polar i minky. Możecie je zobaczyć tutaj. Choć te zestawy z ubiegłego roku są im jeszcze dobre (minky jest trochę rozciągliwym materiałem), jednak w tym roku powstały nowe, dobrze jest mieć przecież drugą, grubą czapkę na zmianę ;). Nowe zestawy z jednej strony zawierają minky, a z drugiej kolorowe jerseye......czyli znów czapka i komin będą na dwa sezony (jersey również jest rozciągliwy) ;).
Zestaw dla mojego Synka uszyłam już w październiku, gdyż jest to jedyny członek naszej rodziny, który rano musi wyjść z domu, więc gruba czapka szybko mu się przydała.
Komplet dla mojej Córeczki powstał dopiero kilka dni temu, gdy okazało się, że podczas spaceru w południe może być bardzo zimno ;).
Zestaw dla mojego Synka uszyłam już w październiku, gdyż jest to jedyny członek naszej rodziny, który rano musi wyjść z domu, więc gruba czapka szybko mu się przydała.
Komplet dla mojej Córeczki powstał dopiero kilka dni temu, gdy okazało się, że podczas spaceru w południe może być bardzo zimno ;).
niedziela, 22 listopada 2015
Szlafrok dla dziewczynki
Pisałam kiedyś, że szyjąc coś nowego, nie szukam gotowych wykrojów czy tutoriali, tylko wolę sama "wymyślić" sposób szycia. Czasem skutek jest taki, że moje szycie trwa trochę dłużej, ale na końcu satysfakcja jest jeszcze większa ;). Tak jest na ogół, jednak jeśli dostaję gotowy przepis z fajnego miejsca, to grzechem by było nie spróbować ;). Od pewnego czasu jestem wierną fanką firmy ETI, która zajmuje się sprzedażą maszyn do szycia marki Janome i prowadzi również bloga, na którym pokazuje wiele fajnych tutoriali. Jednym z nich był opis jak krok po kroku uszyć szlafrok dla dziecka. Tutaj znajdziecie link do niego.
Już od dłuższego czasu chciałam uszyć takie szlafroki dla moich dzieci. Z poprzednich powyrastali, a ja celowo omijałam w sklepach miejsca z szlafrokami, żeby przypadkiem nie skusić się na coś gotowego. Materiał na szlafrok dla mojej Córeczki kupiłam już chyba 3 miesiące temu, ale z różnych powodów musiał poczekać, aż w końcu przyszła jego pora i oto jest! :) Różni się on nieco od tego z przepisu, podarowałam sobie wykańczanie rękawków oraz przyszywanie aplikacji, ponieważ mój materiał jest już i tak bardzo ozdobiony. Skromnie powiem, że ja jestem nim zachwycona ;). Moja Córeczka na szczęście również :).
Już od dłuższego czasu chciałam uszyć takie szlafroki dla moich dzieci. Z poprzednich powyrastali, a ja celowo omijałam w sklepach miejsca z szlafrokami, żeby przypadkiem nie skusić się na coś gotowego. Materiał na szlafrok dla mojej Córeczki kupiłam już chyba 3 miesiące temu, ale z różnych powodów musiał poczekać, aż w końcu przyszła jego pora i oto jest! :) Różni się on nieco od tego z przepisu, podarowałam sobie wykańczanie rękawków oraz przyszywanie aplikacji, ponieważ mój materiał jest już i tak bardzo ozdobiony. Skromnie powiem, że ja jestem nim zachwycona ;). Moja Córeczka na szczęście również :).
wtorek, 17 listopada 2015
Książeczka edukacyjna dla Piotra - Quiet Book, hand made
Ostatnio niestety mało piszę, ale tym razem oznacza to, że dużo szyję, co mnie bardzo cieszy! :)
Dziś chcę Wam pokazać pierwszą książeczkę uszytą dla chłopca. Różni się ona nieco od poprzednich, m. in. ma nowe strony. Jest gruszka, którą należy ułożyć z czteroelementowch puzzli. Pojawiła się również ciuchcia z wagonami, której miłośnikiem jest podobno mały właściciel tejże książeczki. Oczywiście nie przebieramy teraz dziewczynki, tylko chłopca. Książeczka jak zawsze zawiera kolorową zakładkę, dzięki której dziecko może zaznaczyć swoją ulubioną stronę :).
Do książeczki dołączony jest woreczek, w którym można ją zabrać na spacer lub na wakacje, tak aby żaden element się nie zgubił.
Zapraszam na film ;)
Jest to druga książeczka, której strony zostały zszyte nie na mojej maszynie. Poprosiłam o pomoc w tym bardzo miłą Panią Krawcową z mojego miasteczka, która posiada maszynę do szycia grubych rzeczy, czego moja maszyna zupełnie nie ogarnia ;).
Pozdrawiam,
Magda
Dziś chcę Wam pokazać pierwszą książeczkę uszytą dla chłopca. Różni się ona nieco od poprzednich, m. in. ma nowe strony. Jest gruszka, którą należy ułożyć z czteroelementowch puzzli. Pojawiła się również ciuchcia z wagonami, której miłośnikiem jest podobno mały właściciel tejże książeczki. Oczywiście nie przebieramy teraz dziewczynki, tylko chłopca. Książeczka jak zawsze zawiera kolorową zakładkę, dzięki której dziecko może zaznaczyć swoją ulubioną stronę :).
Do książeczki dołączony jest woreczek, w którym można ją zabrać na spacer lub na wakacje, tak aby żaden element się nie zgubił.
Zapraszam na film ;)
Jest to druga książeczka, której strony zostały zszyte nie na mojej maszynie. Poprosiłam o pomoc w tym bardzo miłą Panią Krawcową z mojego miasteczka, która posiada maszynę do szycia grubych rzeczy, czego moja maszyna zupełnie nie ogarnia ;).
Pozdrawiam,
Magda
poniedziałek, 12 października 2015
Książeczka edukacyjna dla Kingusi
Pamiętacie moją pierwszą książeczkę edukacyjną? Dla przypomnienia podaję link do niej klik. Kilka tygodni temu udało mi się w końcu uszyć podobną dla mojej Córeczki :). Zmieniłam 3 strony, dzięki czemu można ubierać lalkę, przeszukując jej piękną różową szafę (chyba największą frajdę miałam szyjąc właśnie tę szafę ;)) oraz tworzyć kwiatki. Niestety trochę czasu zajęło mi nakręcenie tego filmiku, chyba ze sto razy się do tego zabierałam, ale nareszcie się udało ;). Zapraszam na film :)
Radość Córeczki po otrzymaniu książeczki........bezcenna :) :) :).
Książeczka niezmiennie dostarcza dużo radości nie tylko dzieciom, ale i dorosłym, którzy chętnie piorą skarpetki czy doklejają biedronce czarne kropeczki.
Oczywiście nic by z tego nie było, gdyby mój kochany Mąż nie pozbierał mi tego do ładu.........dziękuję :*
Pozdrawiam,
Magda
Radość Córeczki po otrzymaniu książeczki........bezcenna :) :) :).
Książeczka niezmiennie dostarcza dużo radości nie tylko dzieciom, ale i dorosłym, którzy chętnie piorą skarpetki czy doklejają biedronce czarne kropeczki.
Oczywiście nic by z tego nie było, gdyby mój kochany Mąż nie pozbierał mi tego do ładu.........dziękuję :*
Pozdrawiam,
Magda
Subskrybuj:
Posty (Atom)